MAGAZYN BRANŻY GEMMOLOGICZNEJ I JUBILERSKIEJ

ARTYKUŁY

Artykuły » Gems & Jewelry Numer 1 » ANALIZA RYNKU DIAMENMTÓW W 2012 R.

ANALIZA RYNKU DIAMENMTÓW W 2012 R.

Tomasz Sobczak

Opublikowany niedawno raport Bain @ Company, Inc. „The Global Diamond Report 2013” prezentuje dane dotyczące rynku diamentów surowych, oszlifowanych i biżuterii diamentowej za lata 2006-2012. Raport wskazuje na ożywienie rynku, które nastąpiło w 2012 r., co wywołało umiarkowany optymizm w branży diamentowej.

Produkcja diamentów surowych

Wielka Piątka – wydobycie, zysk, konsolidacja

Problemy techniczne w wielu kopalniach, spadek cen i spadek wydajności w szlifierniach spowodował szybką reakcję producentów diamentów i wzrost wydobycia o 4% w stosunku rok do roku, które wyniosło w 2012 r. 128 mln karatów (176 mln karatów w 2006 r.) (ryc. 1). Wzrost wydobycia miał pokryć 18% spadek dochodów producentów. Najwięksi producenci diamentów zwani Top Five (Wielka Piątka): ALROSA, BHP Billiton, De Beers, Harry Winston Diamond i Rio Tinto, obronili swoje dominujące pozycje, przy czym ALROSA z wydobyciem w 2012 r. 34,4 mln karatów diamentów, co stanowi 27% światowego wydobycia (ryc. 2), jest największym pod względem ilości karatów producentem diamentów na świecie. De Beers jest natomiast liderem rynku pod względem wartości sprzedaży wynoszącej w 2012 r. 5,5 mld USD, przy czym ALROSA i Dominion Diamond stale zwiększają swoje potencjały produkcyjne i nieustanie gonią lidera pod względem wartości sprzedawanego surowca (ryc. 3).

W 2012 r. nastąpiła silna konsolidacja rynku diamentów surowych, a pięć największych spółek wydobyło łącznie 78% surowca diamentowego. Dodatkowo Harry Winston Diamond powrócił do koncepcji inwestowania wyłącznie w wydobycie diamentów, czego konsekwencją była sprzedaż udziałów części firmy odpowiadającej za sprzedaż hurtową firmie Swatch. Obecnie segment wydobycia stanowi 41% przychodów firmy i przynosi 76% dochodów. W konsekwencji podjętych działań spółka zmieniła nazwę na Dominion Diamond.

Kolejną zmianą na rynku diamentów surowych była sprzedaż przez BHP Billiton kopalni Ekati i spółek marketingowych w Antwerpii nowopowstałej spółce Dominion Diamond. Następuje więc silna konsolidacja rynku diamentów surowych w rękach już Top Four (Wielka Czwórka). Podobnie działania podejmują mniejsi gracze na rynku jak m.in. spółka Petra Diamond, która zamierza sprzedać kopalnię Fissures lub spółka Gem Diamonds, która sprzedała kopalnię Ellendale większej firmie.

Rosyjska ALROSA przy stopie zysku 33% (stosunek wysokości zysku do obrotu, najczęściej rozumianego jako przychody ze sprzedaży) jest nadal liderem rynku pod względem EBIT (ang. Earnings Before deducting Interest and Taxes), czyli zysku operacyjnego (zysk przed odliczeniem podatków i odsetek), który wyniósł w 2012 r, 1,579 mld USD przy średniej cenie sprzedaży diamentów 46 USD/ct (ryc. 4). Druga pozycję zajmuje De Beers ze stopą zysku 13%, którego zysk operacyjny wyniósł 800 mln USD, a średnia cena sprzedaży 29 USD/ct.

Wielka Czwórka koncentruje się także na poprawieniu konkurencyjności, efektywności działania i dochodowości, co ma zapewnić wzrost stopy zysku.

Złoża i rezerwy

W diamentowym przemyśle wydobywczym wyróżnia się pojęcie złóż diamentów i rezerw diamentów:

1. Wielkość złóż określana jest na podstawie badań geologicznych, a ich zasobność jest badana pod kątem technicznych możliwości pozyskiwania i opłacalności wydobycia. Każdy kraj-producent diamentów posiada odpowiednie przepisy definiujące wielkość złóż i zyski na jakie można liczyć w wyniku ich eksploatacji.

2. Rezerwy diamentów są częścią złóż, których wydobycie jest technicznie możliwe i ekonomicznie opłacalne. Określenie wielkości rezerw zależy m.in. od dokładności badań geologicznych, dlatego określa się je jako prawdopodobne lub rzeczywiste.

Wielkość złóż i rezerwy diamentów pozwalają na przybliżone określenie okresu ich eksploatacji, który przy obecnym poziomie wydobycia liczony jest jedynie na 18 lat. Należy podkreślić, że 70% złóż i rezerw diamentów skoncentrowanych jest na terenie Afryki i Rosji (ryc. 5). Na kraje afrykańskie przypadają największe zasoby i rezerwy diamentów, jednak te dane mogą ulec zmianie in plus lub minus, z tego względu, że obszary te są jak dotychczas słabo rozpoznane geologicznie.

Zasoby i rezerwy diamentów liczone są niezmiennie od trzech lat na poziomie ok. 2,3 mld karatów. Na wielkość zasobów ma wpływ roczny poziom eksploatacji oraz intensywność poszukiwań i odkryć nowych złóż. Sytuacja nie wygląda jednak najlepiej, bowiem odkrywane złoża są zazwyczaj niewielkie a pozyskiwane diamenty niskiej jakości. Ostatnią dużą kopalnię diamentów odkryto w Zimbabwe w… 1997 r.

Podsumowanie

1. Produkcja surowca diamentowego wzrosła w 2012 r. w porównaniu do 2001 r. o 4%, przy czym, ze względu na spadek cen, dochód z ich sprzedaży zmalał o 18%.

2. Największym producentem diamentów pod względem wydobycia jest ALROSA z wielkością 34,3 mln karatów w 2012 r., natomiast De Beers jest liderem rynku pod względem wartości sprzedaży wynoszącej w 2012 r. 5,5 mld USD.

3. Następuje silna konsolidacja rynku diamentów surowych, a cztery największe spółki (po przejęciu Harry Winston Diamond przez Dominion Diamond) wydobyły w 2012 r. ok. 78% diamentów.

4. Rosja i kraje afrykańskie posiadają ok. 70% rezerw diamentów, przy czym te ostatnie wierzą bardziej w bogactwo swoich zasobów niż w potencjalne wyniki badań złóż.

5. Rezerwy diamentów surowych w ciągu ostatnich trzech lat utrzymują się na poziomie 2,3 mld karatów.

Rynek diamentów oszlifowanych

Tradycyjne centra szlifierskie

Rynek diamentów oszlifowanych stabilizuje się powoli po kryzysie finansowym, i chociaż prognozy długoterminowe wydają się pozytywne, to 2012 r. był jednak dużym wyzwaniem dla przemysłu szlifierskiego. Po stałym wzroście dochodów w latach 2006-2011, zysk w 2012 r. spadł w porównaniu do 2011 r. o 8% do poziomu 20, mld USD (ryc. 6).

Tradycyjne centra szlifierskie w Belgii, USA i Rosji zaczęły reorientować się na obróbkę drogich diamentów oraz skoncentrowały się na usługach specjalistycznych. Belgia inwestuje w badania nad nowymi technologiami, USA koncentruje się nad utrzymaniem swojej pozycji lidera rynku diamentowego, a Rosja inwestuje w modernizację sektora szlifierskiego.

Spowolnienie rynku indyjskiego i chińskiego

Na rynku indyjskim zanotowano w 2012 r. wyraźny spadek dochodów związany ze zmniejszeniem popytu wewnętrznego i prawie 20% dewaluacją rupii w 2011 r. w stosunku do USD. Ponieważ rynek diamentów opiera się na dolarze amerykańskim wiele firm straciło płynność finansową. Dodatkowo rząd hinduski wprowadził wzrost ceł i podatku od importu diamentów i złota oraz wprowadził restrykcyjną politykę wobec banków. Taka sytuacja doprowadziła z jednej strony do bankructwa małych szlifierni, natomiast z drugiej strony pozwoliła dużym graczom na wyeliminowanie konkurencji i konsolidację rynku.

Rynek chiński nie wykazał zmian w stosunku do 2011 r., czego powodem było spowolnienie popytu wewnętrznego i duża konkurencja ze strony rynku indyjskiego. W związku z powyższym lokalne szlifiernie zaczęły inwestować w reklamę, a jedna z największych na świecie firm jubilerskich Chow Tai Fook z Hong Kongu podpisała długoterminowe kontrakty na dostawę diamentów surowych z De Beers, Rio Tinto i ALROSĄ.

Chińczycy nastawieni są głównie na szlifowanie diamentów na rynek wewnętrzny, jednak ściśle współpracują z mniejszymi firmami jubilerskimi na całym świecie. Możliwe jest to ze względu na utrzymywanie wysokich standardów produkcji i jakości szlifowanych diamentów. Pozwoliło to producentom chińskim wejść częściowo na lukratywny rynek indyjski, który z kolei broni się przed chińską ekspansją niższymi kosztami szlifowania i cłami importowymi.

Wzrost znaczenia rynku afrykańskiego

Rządy krajów afrykańskich prowadzą od kilku lat proces wspierania rodzimego przemysłu szlifierskiego, z których największym inwestorem i promotorem jest rząd Botswany. Przykładem może być Diamond Trading Co. Botswana (spółka jonit venture pomiędzy rządem Botswany a De Beers), której wsparcie pomogło w ciągu kilku lat zwiększyć zatrudnienie w krajowych szlifierniach o 1000% (z 300 do 3000 zatrudnionych). Dodatkowo botswańska spółka Okavango Diamond Co. zamierza zwiększyć swoje udziały w kopalni Debswana (50/50 joint venture pomiędzy rządem Botswany a De Beers) z 12 do 15%. Szlifierze botswańscy oczekują obecnie na decyzję De Beers o przeniesieniu kompetencji Diamond Trading Company, dotyczących oceny jakości diamentów oraz organizowania sights (spotkania businessowe z hurtownikami), z Londynu do stolicy kraju Gaborone.

Transformacja centrów szlifierskich

W Chinach i Indiach nastąpił znaczny wzrost produkcji biżuterii, przy czym po raz pierwszy Chiny wyprodukowały jej więcej. Sumaryczna produkcja osiągnęła w 2012 r. poziom 127 mld USD, z czego 47 mld USD przypada na biżuterię z diamentami.

Chiny i Indie nastawiły się na produkcję diamentów dla rynku masowego, natomiast Belgia, USA i Izrael prowadzą strategię rozwoju produkcji diamentów wysokiej jakości dla bogatej klienteli. Dochody Belgii i USA spadły w 2012 r. w porównaniu do 2011 r. na rzecz Izraela, który cały czas konkuruje z powyższymi krajami o podział zysków z tego rynku. Pomimo spadku dochodów Belgia pozostaje nadal niekwestionowanym liderem rynku diamentów najwyższej jakości o masie powyżej 20 karatów.

Obecnie obserwowany jest w przemyśle szlifierskim trend regionalizacji i specjalizacji usług, co związane jest z dużymi różnicami w kosztach produkcji. Zależą one w dużej mierze od poziomu płac szlifierzy oraz kosztów inwestycji w modernizację parku maszynowego i innowacje technologiczne. Duże znaczenie dla potencjalnych nabywców ma także jakość szlifu, która ma ścisły związek z kosztami obróbki kamieni. Średnie koszty szlifowania jednego karata surowca diamentowego wynoszą w Antwerpii, Nowym Jorku i Tel Awiwie 100 USD, Chinach i Tajlandii 20-50 USD, a w Indiach 10-30 USD (ryc. 7). Najwięcej szlifierzy w stosunku do ogółu zatrudnionych w tej branży pracuje w Belgii (ok. 46%), Indiach (ok. 38%), USA (ok. 11%) i Chinach/Tajlandii (ok. 2,7%).

Podsumowanie

1. Po pięciu latach wzrostu dochodów od 2006 r. po raz pierwszy w 2012 r. nastąpił ich spadek o 8% w stosunku do 2011 r.

2. Rynek indyjski poniósł 5% straty w porównaniu do 2011 r. w związku z nowymi cłami, spadkiem kursu rupii i niestabilnością ekonomiczną kraju.

3. Rynek chiński nie przyniósł wzrostu dochodu w stosunku do 2011 r. ze względu na spadek popytu wewnętrznego i dużą konkurencję przemysłu indyjskiego.

4. Belgia i USA zanotowały spadki dochodów, natomiast Izrael zwiększa udziały w rynku diamentów. Jednocześnie Belgia potwierdziła swoje ambicje lidera segmentu diamentów najwyższej jakości.

5. Duże różnice kosztów szlifowania spowodowały wzrastającą specjalizację i regionalizację przemysły szlifierskiego, jednak rozwój i innowacje technologiczne mogą w przyszłości spowodować powtórną redystrybucję produkcji na pozostałe kraje świata.

Rynek detaliczny biżuterii diamentowej

Rynek detaliczny luksusowej biżuterii z diamentami wzrasta od 2010 r. rok do roku o ok. 12%, osiągając w 2012 r. wartość 72,1 mld USD.

Chociaż z wciąż panującym kryzysem finansowym sprzedaż detaliczna biżuterii diamentowej zwolniła na rynku chińskim i indyjskim, to jednak w 2012 r. zanotowano tam powolny wzrost sprzedaży o ok. 2-3% (ryc. 8). Decydujący wpływ na wartość sprzedaży rynku detalicznego ma liczność klasy średniej w danych krajach. W Indiach w latach 2007-2012 liczba średniozamożnych obywateli wzrosła o 9% (z 24 do 37 mln), natomiast w Chinach wzrost ten wyniósł 23% (z 29 do 82 mln) (ryc. 9).

Podsumowanie

1. Rynek luksusowej biżuterii diamentowej zanotował spadek, jednak globalny rynek towarów luksusowych wzrasta od 2010 r. średnio o 12% rocznie.

2. Rynek detaliczny diamentów mimo perturbacji ekonomicznych wzrasta od 2012 r.

3. Dynamiczny rozwój rynku chińskiego i indyjskiego w latach ubiegłych zwolnił w 2012 r. w porównaniu do roku 2011 odpowiednio do 2% i 3%.

4. W 2012 r. zanotowano również spowolnienie na rynku japońskim i bliskowschodnim.

5. Rynek europejski zanotował w 2012 r. spadek sprzedaży w porównaniu do roku 2011 o 4% związany ze zmniejszeniem się liczby turystów z Europy Wschodniej i Azji, natomiast rynek amerykański wychodzący z kryzysu ekonomicznego zanotował 2% wzrost sprzedaży.

Opracował Tomasz Sobczak

MAGAZYN