MAGAZYN BRANŻY GEMMOLOGICZNEJ I JUBILERSKIEJ

ARTYKUŁY

Artykuły » Gems & Jewelry Numer 3 » Szwajcaria - bogactwo czerpane z nielegalnego obrotu złotem

Szwajcaria - bogactwo czerpane z nielegalnego obrotu złotem

Tomasz Sobczak, Nikodem Sobczak

Zainspirowany ciekawym filmem dokumentalnym o złocie z cyklu Ewa Ewart przedstawia, jaki ukazał się w telewizji w końcu stycznia br., postanowiłem nieco szerzej poznać kulisy obrotu tym cennym surowcem...

Zainspirowany ciekawym filmem dokumentalnym o złocie z cyklu Ewa Ewart przedstawia, jaki ukazał się w telewizji w końcu stycznia br., postanowiłem nieco szerzej poznać kulisy obrotu tym cennym surowcem. 

Przypomnę tylko Czytelnikom, że od 1978 r. nastąpiła pełna demonetaryzacja oparta na parytecie złota, co oznacza, że złoto przestało być pełnowartościowym środkiem płatniczym znajdującym się w obiegu, a jedynie uznanym gwarantem wartości wyrażanym za pośrednictwem papierowego pieniądza. Odtąd kruszec gromadzony jest w skarbcach, przetapiany i formowany w wygodnym do przechowywania kształcie – złotych sztabkach.

Obecnie ok. 70% światowej produkcji takich sztabek dokonuje się w eutralnej i bogatej Szwajcarii. Oczywiście pomnaża to „złoty” biznes bankierów i wysokich urzędników państwowych nadzorujących i chroniących krajowy przemysł złotniczy przynoszący rocznie ok. 18 mld USD zysku. Trzeba wiedzieć, że obrót złotem i złotą biżuterią jest trzecią gałęzią szwajcarskiego przemysłu. Nic więc dziwnego, że władze przymykają oczy na różnego rodzaju nieprawidłowości przy obrocie tym kruszcem, zwłaszcza jego importem z krajów objętych wojnami, w których panuje śmierć, głód i wyzysk oraz postępująca degradacja środowiska (np. Peru).

Od kilku lat międzynarodowe organizacje pozarządowe monitorujące nielegalny obrót złotem zwracały uwagę na dwóch szwajcarskich producentów złotych sztabek: Metalor Technologies International SA z Neuchâtel i Argor–Heraeus SA z Mendrisio. Zbieranie dowodów przestępczej działalności tych firm trwa.

WSPÓŁPRACA Z NAZISTAMI 

Początki obrotu złotem na dużą skalę w Szwajcarii sięgają lat 20. ubiegłego wieku, kiedy to szwajcarskie banki zaczęły zakładać odlewnie, które z założenia miały obracać złotem pochodzącym z nielegalnego źródła. Znany pozostaje też fakt, ścisłej współpracy Szwajcarii z Niemcami. Nieco później była ona nazwana głównym "bankierem" Rzeszy. Szwajcarzy skupowali od Niemców rabowane przez nich złoto, w tym także złoto pochodzące od zamordowanych w obozach koncentracyjnych. W sierpniu 2014 r. J. Woziński na łamach „Uważam Rze Historia” pisał:

"Szwajcaria od wieków słynęła ze swojego sektora bankowego. (...) tamtejsze banki pomagały III Rzeszy upłynnić złupione na innych narodach złoto i kosztowności....

(...) Niemcy zdobywali złoto także na ofiarach zbudowanych przez siebie obozów koncentracyjnych. Złote zęby wyrywano nie tylko martwym, ale i żyjącym, aby następnie wysłać je do Berlina do siedziby Reichsbanku, gdzie przetapiano je na sztabki. Szwajcarzy doskonale wiedzieli, że część przesyłanego im złota pochodzi od więźniów zamordowanych w komorach gazowych, gdyż szwajcarscy lekarze służyli w Wehrmachcie, a mający swoją siedzibę w Szwajcarii Międzynarodowy Czerwony Krzyż był zorientowany w ytuacji na okupowanych przez Niemcy terenach..."

Po wojnie proceder nielegalnego obrotu złotem trwał nadal. Przykładem mogą być lata 80. ubiegłego wieku i uża afera, polegająca na obchodzeniu przez Szwajcarię embarga dotyczącego importu złota z krajów afrykańskich objętych działaniami wojennymi. Złoto w rzeczywistości pochodzące z onga oficjalnie importowano z RPA.

METALOR TECHOLOGIES INTERNATIONAL SA

Odlewnia sztabek Metalor SA z iedzibą w Neuchâtel od lat nielegalnie importuje złoto z Peru. Pod przykrywką peruwiańskiej firmy E&M Company należącej do jednej z mafijnych rodzin, złoto nielegalnie wydobywane w Madre de Dios lub Puno (wschodnia część Peru) jest wysyłane do Szwajcarii. Zatrudnieni poszukiwacze złota, pracujący w tragicznych warunkach socjalnych, zarabiają po kilkanaście USD dziennie. Nielegalne wydobycie złota przypomina zabawę w policjantów i złodziei. Powstające jak grzyby po deszczu prowizoryczne kopalnie złota (na lądzie lub rzecznych barkach) są permanentnie niszczone przez wojsko, a złapani na gorącym uczynku poszukiwacze skazywani na długoletnie więzienie. Odzysk złota polega na wytrącaniu go rtęcią ze złotonośnego błota mieszanego nogami w rewnianych beczkach. Opary rtęci i bezpośredni kontakt skóry z rtęcią powodują, że pracujący człowiek staje się po kilku latach ludzkim wrakiem. Pozostałości po tzw. „procesie odzysku” wylewane są do rzek lub bezpośrednio do ziemi, skażając środowisko. Obecnie dorzecze Amazonki zaczyna już przypominać księżycowy krajobraz. Dodatkowo w prowizorycznych osadach założonych przez poszukiwaczy złota, szerzy się prostytucja, hazard i narkomania, nad którymi również sprawuje nadzór „pracodawca”, czyli mafia czerpiąca z całego procederu korzyści finansowe.

ARGOR–HERAEUS SA 

Odlewnia sztabek Argor–Heraeus z siedzibą w Mendrisio od wielu lat nielegalnie importuje złoto z obłożonego embargiem Konga. Mechanizm działania firmy, której obroty sięgają 12 mld USD rocznie, jest prosty. Na terenach złotonośnych, na których toczy się wojna, i gdzie dokonywane są rzezie i gwałty na ludności cywilnej, firma finansuje jedną ze stron konfliktu. Tam też wykorzystuje się tanią siłę roboczą do eksploatacji złóż (1 USD za dziesięciogodzinny dzień pracy). Pozyskane w ten sposób złoto jest następnie przewożone samolotami do nieobjętej embargiem Ugandy. W specjalnych strefach wolnocłowych złoto jest legalizowane i transportowane do Szwajcarii. Na miejscu firma Argor miesza je ze skupionym złomem i złotem zakupionym z legalnych źródeł. W fekcie otrzymujemy produkt w postaci legalnie wyprodukowanych złotych sztabek.

© Marcus Bleasdale/National Geographic  http://ngm.nationalgeographic.com/2013/10/conflict–minerals/bleasdale–photography  from the October issue of National Geographic magazine

Odlewnia sztabek Argor–Heraeus[...] od wielu lat nielegalnie importuje złoto z obłożonego embargiem Konga. Mechanizm działania firmy, której obroty sięgają 12 mld USD rocznie, jest prosty. Na terenach złotonośnych, na których toczy się wojna, i gdzie dokonywane są rzezie i gwałty na ludności cywilnej, firma finansuje jedną ze stron konfliktu. Tam też wykorzystuje się tanią siłę roboczą do eksploatacji złóż...

 

DUBAJ – ZŁOTY RAJ

Po wprowadzeniu z inicjatywy USA w 2010 r. przepisów dotyczących ograniczenia nielegalnego obrotu złotem, coraz większego znaczenia nabiera Dubaj. Jego pozycję wzmacnia fakt, że od 2014 r. Szwajcaria została zobowiązana do publikowania danych o wielkości importowanego złota oraz krajów (miejsc) jego pochodzenia. Obecnie Dubaj produkuje ok. 20% złotych sztabek; jego obroty w branży złotniczej, związane z problemami Szwajcarii, powiększyły się w latach 2011–2014 prawie sześciokrotnie: z 2 do 70 mld USD. Kupcy w Dubaju skupują każdą ilość złota i nie zadają zbędnych pytań (czy jest ono legalnego czy nielegalnego pochodzenia). Dubajscy celnicy nie reagują na podrobione faktury zakupu złota w krajach afrykańskich, i ak za cichym przyzwoleniem władz państwa, następuje legalizacja importowanego kruszcu. Wolny, niczym nieskrępowany rynek kojarzony jest z Eldorado – legendarną krainą w meryce Południowej (hiszp. "el hombre dorado" czyli "człowiek olśniony złotem"). I zeczywiście, w apiącym złotem Dubaju można doznać takiego olśnienia... 

Ceny złota w Dubaju należą do najniższych na świecie, stąd obecne tam rzesze turystów i handlowców. Powstają też liczne zakłady i firmy specjalizujące się wyłącznie w sprzedaży biżuterii. Jednym z najbardziej znanych jest bazar Dubai Gold Souk, gdzie można znaleźć olbrzymi wybór wysokiej jakości złotej biżuterii ze złota żółtego, białego, czerwonego i różowego. 

Ciekawostką jest fakt, że w zeszłym roku położono kamień węgielny pod budowę największej na świecie rafinerii i odlewni złota mającą produkować ok. 1400 ton złotych sztabek rocznie. O tym jak wielką wagę przywiązuje się do tej rafinerii oraz jak szeroki rozgłos próbuje się jej nadać, najlepiej świadczy fakt, że łopaty używane do kopania otworu pod kamień węgielny wykonane były w całości z 18. karatowego złota.

Szwajcaria od wieków słynęła ze swojego sektora bankowego. (...) tamtejsze banki pomagały III Rzeszy upłynnić złupione na innych narodach złoto i kosztowności... (...) Niemcy zdobywali złoto także na ofiarach zbudowanych przez siebie obozów koncentracyjnych.

EPILOG

Po trwającym 9 lat dochodzeniu i zbieraniu dokumentów i dowodów, organizacja pozarządowa TRIAL wytoczyła w listopadzie 2014 r. przed sądem szwajcarskim proces firmie Argor–Heraeus SA, stawiając zarzuty finansowania działań wojennych na terenie Konga, przemytu złota do Ugandy i prania brudnych pieniędzy. Proces będzie zapewne bardzo długi i trudno jest przewidzieć jak się zakończy.

MAGAZYN