MAGAZYN BRANŻY GEMMOLOGICZNEJ I JUBILERSKIEJ

Poezja designu

Biżuterię można porównać do poezji. Każdy projekt to historia, przekazywana z rąk do rąk, z pokolenia na pokolenie nabierająca sensu. Ilu autorów i czytelników, tyle pomysłów i interpretacji. Przynajmniej tak powinno być... Do niedawna każdy wyrób był oddzielnym rękodziełem, dziś nadal można tak twierdzić, jednak zmienił się sens słowa rękodzieło. Otóż kilkadziesiąt lat temu biżuterię wykonywano ręcznie od podstaw, począwszy od projektu i kawałka metalu, po indywidualnie dedykowany kamień. Taki wyrób można określić mianem jednorazowego, niepowtarzalnego. Teoretycznie możemy stworzyć (odtworzyć) coś podobnego, jednak nigdy nie będzie to już wyrób taki jak pierwowzór. Praca nad takim projektem jest niezwykle czasochłonna, zależna oczywiście od stopnia trudności. XXI wiek to czas ogromnego skoku technologicznego, który niesie za sobą ułatwienia w postaci programów komputerowych i urządzeń, które zastępują pracę człowieka, czyniąc ją jeszcze bardziej precyzyjną. Czy to coś złego? Postarajmy się przeanalizować tę kwestię z każdego punktu widzenia.

Programy do projektowania biżuterii w 3D dają niezwykłe możliwości, ich największą zaletą jest uproszczenie procesu produkcyjnego. Teoretycznie każdy projekt jest indywidualny, jednak gdy ocenimy, że osiąga on cel marketingowy – dużą liczbę zainteresowanych klientów, możemy powielić go nieskończoną ilość razy, czyniąc produktem masowym. Skrócimy tym samym czas i koszt produkcji do minimum. Obecnie większość firm wykorzystuje tego typu rozwiązania. Oferują klientom gotowy wyrób, mając jedynie jego projekt, sprzedają go w setkach egzemplarzy, dają nawet możliwość doprecyzowania konfiguracji takich jak rozmiar, kolor złota, oprawiony kamień, realizują zamówienia w ciągu zaledwie kilku dni. Z punktu widzenia klienta jest to wymarzona oferta. Musimy dodać, że obecnie klienci są bardzo rozpieszczeni; wymagają błyskawicznego czasu realizacji, perfekcyjnej obsługi, wysokiej jakości i konkurencyjnej ceny – to oczywiście zasługa ofert, które mają do dyspozycji. Jak zatem wykonać jednorazowy projekt biżuterii w tak krótkim czasie, bardzo tanio, w dodatku wcześniej prezentując realne zdjęcie tego wyrobu – niemożliwe. Zarówno klienci jak i przedsiębiorcy wpadli obecnie w spiralę niezaspokojonych wymagań. Tym sposobem tradycyjni rzemieślnicy, niegdyś specjalizujący się w wyrafinowanym rękodziele, dziś często specjalizują się w wykańczaniu odlewów, dostosowując się do potrzeb rynkowych. Klienci obecnie ograniczają różnicę między odlewem, a wyrobem wykonywanym ręcznie jedynie do ceny. Terminy „wykonywany” i „wykańczany” ręcznie w świadomości wielu klientów są synonimami. Stąd tak wiele firm wycofujących się z modelu tradycyjnego złotnictwa, akceptujących zapotrzebowania rynkowe. Niegdyś w jubilerstwie mianem artysty określano wyłącznie rzemieślnika, dziś częściej kierujemy to sformułowanie w stronę projektanta, obsługującego właściwe oprogramowanie. Obecnie zasługi fizycznego wykonania wyrobu zostają pomijane, liczy się projekt, pomysł, wizja. Biżuteria artystyczna odnalazła swoje miejsce wśród ograniczonej przestrzeni na rynku. Zdolni projektanci czują jednak niedosyt tworzenia, nie mogą rozwinąć skrzydeł, bo większość firm, korzystając z najnowszych technologii, ogranicza się do klasycznego wzornictwa.

PROJEKT PIERŚCIONKA – JUSTYNA STASIEWICZ

Jeżeli klient ma przed sobą dwie firmy: jedną, tworzącą komercyjne wzory w bezpiecznej, sprzedającej się od lat stylistyce oraz drugą, zatrudniającą młodego, wykształconego projektanta, oferującego wzornictwo nadążające za duchem czasu, nowymi technologiami, współczesnym designem – która z nich będzie tą bardziej prestiżową? Bardziej wyjątkową i pożądaną? Ludzie się kształcą, podróżują, analizują to, co widzą i powoli nudzi ich błysk prostych błyskotek – mówi Justyna Stasiewicz – projektantka biżuterii.

Projektanci nie rozumieją, skąd na rynku tak sprecyzowana oferta, obejmująca w przeważającej części wzory klasyczne. Otóż, mimo że fantastyczne, nowatorskie, pomysłowe, innowacyjne i za razem piękne wzory doskonale wypełniają rynek, tworząc w świadomości klienta poczucie wyboru, nie przekonują w zestawieniu z klasyką, która jest ponadczasowa, funkcjonalna, pewna i zachowawcza. Większość firm wybiera pewny zysk, całkowicie ograniczając klienta do dobrze sprzedających się, bezpiecznych dla niego i siebie fasonów. Inną kwestią jest pozwolenie klientowi na dopracowanie szczegółów swojego zamówienia, delikatne zmodyfikowanie wzoru, dające mu poczucie, że jego projekt jest indywidualny. Najlepszym na dzisiejsze czasy rozwiązaniem, które część firm próbuje już wdrożyć jest otwarcie oferty na potrzeby wszystkich konsumentów, dając wybór w klasycznej ofercie i możliwość modyfikacji każdego wzoru do własnych potrzeb.

INSPIRACJE CZERPANE ZE ŚWIATA ARCHITEKTURY I SZTUKI

Większość klientów nie skorzysta z takiej możliwości, ale Ci bardziej kreatywni poczują się spełnieni, otrzymując biżuterię w pełni dedykowaną ich potrzebom. Czy wdrożenie tego pomysłu przyniesie wymierny efekt finansowy przedsiębiorcy…? Kwestię tę pozostawiam do Państwa przemyślenia.

MAGAZYN